Wycieczki rowerowe dla Wszystkich

Bezpłatne, dla wszystkich chętnych niedzielne wycieczki rowerowe ruszają w Łodzi z ul. Nowomiejskiej spod Zegara Słonecznego w Parku Staromiejskim (tzw. Park Śledzia)  Zbiórka uczestników o godzinie 9.00

KALENDARZ WYCIECZEK zobacz >> ]

Zebrania klubowe

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych działalnością ŁKTK oraz planujących wstąpić do Klubu na nasze zebrania . Zebrania klubowe odbywają się w każdy nieświąteczny czwartek miesiąca w siedzibie PTTK Łódź ul. Wigury 12A o godz. 17.00  [ zobacz >> ]

Relacje z imprez

Zapraszamy na relacje z imprez turystycznych: wycieczki rowerowe po Łodzi i łódzkim regionie, wycieczki rowerowe po Polsce, Europie i świecie, zloty i rajdy rowerowe ogólnopolskie i europejskie, itp. ...

[ zobacz >> ]

 

Relacje

Relacja z Rowerowego Rajdu Nocnego - łyk astronomii z siodełka rowerowego - 12/13 sierpnia 2022

Pomysł na rajd nocny zrodził się z chęci obejrzenia "spadających gwiazd", czyli malutkich części meteorów - tzw. perseidów. Pamiętam doskonale z dzieciństwa, jak na takie oglądanie spadających gwiazd zabierał mnie  mój Tata.  Zazwyczaj wybieraliśmy się razem za miasto aby podziwiać ten gwiaździsty spektakl. I tym razem nasza nocna wycieczka miała trasę poza miasto. Na umówionym punkcie zbiórki przy Zegarze Słonecznym (dziwne, że nocą nie działał) stawiło się o równej 22.00 osiem osób w tym czwórka Klubowiczów włącznie z  prowadzącym wycieczkę - Rafałem. Ruszyliśmy wzdłuż ulicy Zgierskiej i następnie Julianowską dojechaliśmy do drugiego punktu zbiórki, gdzie dołączył jeden uczestnik wycieczki. Łącznie było nas 9 osób. Wyjeżdżając na zbiórkę widziałem, że niebo jest częściowo zachmurzone, z nadzieją na rozpogodzenie spoglądałem co chwilę w górę. Niestety robiło się coraz gęściej od chmur. Niebo było całkowicie zasłonięte. A tuż przed odjazdem z drugiego punktu zbiórki zamiast spadających gwiazd - spadły pierwsze krople deszczu. 
 
Pomimo to, optymizm uczestników rajdu i chęć przeżycia nocnej eskapady był na tyle duży, że wspólnie postanowiliśmy jechać w ciemny las. Wjeżdżając na szlak rowerowy biegnący przez las łagiewnicki rozpadało się na dobre. Na szczęście był to niezbyt intensywny opad. Rozłożyste korony drzew nad naszymi głowami były jak naturalny parasol. Zapach deszczu w lesie to niesamowicie ciekawe doznanie. Wyjeżdżamy z lasu na ul. Okólną i kierujemy się w kierunku Modrzewia, gdzie skręcamy w ul. Żółwiową. Tak samo i my w żółwim tempie wspinamy się pod górkę. Na szczycie wszystkim oddech przyspiesza i już zjeżdżamy ciesząc się wiatrem we włosach. Deszcz przestaje kropić. Z asfaltu znów zjeżdżamy na polną dróżkę i wspinamy się na Górkę Ślimaka!
 
Tutaj robimy sobie wspólną fotografię pod tabliczką mówiącą, że zdobyliśmy szczyt około 220 m.n.p.m. W planie wycieczki miało być klarowne gwiaździste niebo i odpoczynek na polance Górki Ślimaka. Każdy z uczestników taszczył ze sobą koce, karimaty i inne sprzęty potrzebne do wygodnej obserwacji nieba. Niestety tej nocy pogoda nie była dla nas łaskawa i znów poczuliśmy na sobie krople deszczu. Ruszyliśmy w drogę powrotną, która wiodła pagórkami Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich (najwyżej wspięliśmy się na wysokość około 240 m.n.p.m). Intensywność opadów deszczu wzmagała się. Dojeżdżając do ul. Okólnej chowamy się pod drewnianą wiatę.
 
Spędzajac czas pod drewnianą wiatą opowiadamy sobie historie o rowerowych podróżach. O perypetiach  przewożenia rowerów polskimi kolejami itp. Krople deszczu stukają o drewniane poszycie dachu wiaty, dookoła ciemność, późna godzina nocna. Zabrane koce, które miały nam służyć na suchej polanie przydają się do okrycia przed chłodem nocy. W ten sposób spędzamy ponad godzinę. Krzysztof wychodzi spod wiaty i oznajmia nam wszystkim dobrą nowinę, że deszcz przestaje padać. Ruszamy w dalszą drogę przez las. Ujechaliśmy może około dwóch kilometrów, kiedy nagle deszcz przybrał na intensywności. Znajdujące się nad nami korony drzew zaczęły przeciekać. A na leśną drogę dość gromadnie wyruszyły leśne żaby i ropuszki, które staraliśmy się omijać. W ten oto sposób docieramy do ul. Wycieczkowej. Wyjeżdżając z lasu poczuliśmy, że deszcz bez osłony drzew daje o sobie znać w intensywniejszy sposób. Przy węźle ulic Wycieczkowej i Warszawskiej wycieczka oficjalnie zostaje rozwiązana.
 
Serdecznie dziękuję Uczestnikom rajdu za wspólne przeżycie tej ciekawej nocnej przygody. Pomimo zamiany spadających gwiazd na krople deszczu humory uczestników były wręcz wyśmienite. Czy deszczowa noc w lesie jest ekscytująca? Z pewnością!
Z tursytycznym pozdrowieniem - Rafał.
 
Fotografie - Agnieszka, Jacek, Rafał
Pomysł i prowadzenie wycieczki - Rafał Grabarczyk #CYKLOTURYSTA

 

Orzechove Alpakove Love - relacja z rowerowej bezpłatnej wycieczki niedzielnej - 7 sierpnia 2022 r.

Asfaltowymi drogami jadąc przez Rąbień, Zgniłe Błota, Bełdów dotarliśmy do Orzechowa. Po drodze obejrzeliśmy dwór w Zgniłych Błotach, kościół i pomniki przyrody (wiązy i dąb szypułkowy) w Bełdowie. W gospodarstwie z alpakami odbyła się prelekcja dotycząca pochodzenia tych zwierząt, hodowli, karmienia i wykorzystania ich przez człowieka. Potem zostało już tylko przytulanie, mizianie i karmienie oraz obcowanie sam na sam z alpaką.
 
Następnie pojechaliśmy do części wsi Orzechów zwanej Trupianką. Tam w lesie leży największy w woj. łódzkim eretyk- granit rapakiwi, przyniesiony przez lodowiec podczas zlodowacenia Warty ok.200 tys. lat temu. Po obejrzeniu głazu i zrobieniu pamiątkowej fotografii udaliśmy się w drogę powrotną do domu. Rozwiązanie wycieczki nastąpiło przy skrzyżowaniu ulic Krakowskiej i Konstantynowskiej. W wycieczce  uczestniczyły 52 osoby, w tym również goście zagraniczni z Azerbejdżanu i Rumuni. Pragnę podziękować kol. Rafałowi, Michałowi I. i Michałowi Sz. za pomoc logistyczną podczas trwania wycieczki.
Relacja Jacek S. Fotografie Rafał G.
 

Relacja z wyprawy rowerowej po Pojezierzu Lubuskim - 2022.07.02-16

W terminie 2.07 - 16.07 odbyła się wyprawa po Pojezierzu Lubuskim. W sobotę rano PKP do Zielonej Góry
( Stare Miasto, Muzeum Ziemi Lubuskiej, poszukujemy Bachusików ) i na bazę, gdzie zakotwiczyliśmy na kilka dni. W niedzielę przez Ochlę ( Muzeum Etnograficzne ) i do Świdnicy na poszukiwanie schronów  przeciwlotniczych o nietypowych kształtach. Nawrót przez Przytok do Zaboru na ufortyfikowaną Linię Środkowej Odry. W poniedziałek przez Zatonie ( ruiny Pałacu Taalerjand ) do Nowej Soli ( Muzeum Miejskie, most unoszący i szlak krasnali ) Wracamy przez były most kolejowy w Stanach i wałami wzdłuż Linii Środkowej Odry. Wtorek spędzamy cały dzień na ufortyfikowanej Linii Środkowej Odry od Leśnej Góry do Czerwieńska. W środę przez Cigacice do Sulechowa ( Stary Rynek i okolice ) dalej na Klępsk pod kościół ( Pomnik Historii ) i powrót. W czwartek opuszczamy bazę w Zielonej Górze i przez Drzonów ( Muzeum Wojskowe ) Krosno Odrzańskie ( zamek ) most na Bobrze, Dychów ( Elektrownia wodna ) Bobrowice, lasami i w deszczu dojechaliśmy do Gubina. W piątek zwiedzamy miasto ( czas wspomnień i zadumy ) W sobotę na Kłopot, wałami wzdłuż Odry przez Świecko, Słubice do Boczowa na kwaterę. W niedzielę przez pola i łąki do Owczar ( Muzeum Łąki ) przez Górzyce do Słońska ( Park Narodowy Ujście Warty, muzeum, ptasi szlak ) dalej do Ośna Lubuskiego ( Stary Rynek, obwarowania miejskie ) i do Boczowa. W poniedziałek bocznymi drogami do Łagowa ( zamek, most ) i do Świebodzina ( Stary Rynek i okolice, muzeum ) gdzie zakładamy kolejną kilkudniową bazę. Wtorek to czas na
południową Linię Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Od wsi Bródki do Mostki cały dzień w lasach między
bunkrami i przesuwanymi mostami. W środę przez Gościkowo - Paradyż ( zespół pocysterski ) i na centralny 
odcinek Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego najsilniej ufortyfikowanego. Od Pniew do Boryszyna pól dnia 30 metrów pod ziemią w tunelach łączących cały kompleks bunkrów. W czwartek jedziemy na drugą część
centralnego MRU od Pniew do Kurska przez pola, lasy i między bunkrami. W piątek opuszczamy Świebodzin i 
przez Międzyrzecz ( zamek, Stare Miasto ), Rokitno ( Sanktuarium NMP ) Skwierzynę, Santok, wzdłuż Warty
przez początki umocnionego Wału Pomorskiego dojeżdżamy do Gorzowa Wielkopolskiego. Sobota to czas na
powrót PKP do Łodzi. Wyprawa trudna, wymagająca, dużo wzgórz, dolin, kamienistych dróg. Przez 15 dni
wyszło 1000 km.
Zdjęcia i tekst Michał Sztańc
 

Zdobywamy odznakę Miłośnik Ziemi Sieradzkiej - relacja z rajdu rowerowego po ziemi sieradzkiej 2022-07-16/17

To już trzecia odsłona, - niektórzy jadą po "złoto".
Ze stacji PKP w Sieradzu wyruszamy w grupie 10 osób. Trasą 45 jedziemy do Złoczewa. Tam zwiedzamy kościół i klasztor mniszek kamedulskich następny punkt wyprawy to Czarnożyły z kościołem pw. św. Bartłomieja Abp., dalej dojeżdżamy do Wielunia. Zwiedzamy Muzeum Ziemi Wieluńskiej. Załamanie pogody burza i deszcz przeczekujemy przy kawie w pobliskiej cukierni. W lekkiej mżawce jedziemy do mety (noclegu) w bursie szkolnej. Około 18.00 pogoda wraca do normy. Decyzja - jedziemy obejrzeć dwór w Ożarowie i wiatrak w Kocilewie. Wieczorna wyprawa liczy ok.25 km, po drodze zwiedzamy  cmentarz choleryczny w Krzyworzece. Przez płot oglądamy dwór w Ożarowie (remont dachu-czasowo zamknięty) pobieramy pieczątkę w miejscowym kościele św. M. Magdaleny  podjeżdżamy ok.0,5 km do wiatraka .Robimy pamiątkowe fotografie. Jadąc wśród pól z dojrzewającym zbożem  w złotych kolorach przy złotych promieniach zachodzącego słońca wracamy na nocleg do Wielunia. Nazajutrz po śniadaniu zwiedzamy zabytki Wielunia i jedziemy do Rudy zwiedzamy kościół barokowy pw. św. Wojciecha BM;  jadąc dalej w Olewinie oglądamy  jedna z najstarszych - datowana na 1836 r topól białych w Polsce. - pomnik przyrody  droga wiedzie przez Osjaków do Konopnicy. Zwiedzamy park i dworek  gdzie przebywała prawdopodobnie nasza poetka Maria Konopnicka. Po krótkim odpoczynku w cieniu parkowych drzew jedziemy do Widawy. Zwiedzamy kościół pw. Podwyższenia krzyża świętego. Dalsza droga prowadzi przez Burzenin. Mijając ośrodki letniego wypoczynku nad rzeką Wartą drogą brzegiem rzeki  docieramy do Strońska. Oglądamy kościół pw. św. Urszuli i 100 tys. dziewic. Ostatni odcinek dzisiejszej wyprawy to tylko ok.15 km, ale gdy na liczniku pow. 70 km to jazda pod górę nie należy do przyjemnych. Kończymy jazdę na stacji PKP w Sieradzu. Dalsza podróż do domu  to pociąg ŁKA. Obowiązkowe miejscowości do zdobycia odznaki zostały odwiedzone teraz tylko weryfikacja w PTTK Sieradzu i uroczyste wręczenie odznak.
Opis wycieczki Włodzimierz Jacek Siech
Fotografie Jacek S. i Rafał G. #CYKLOTURYSTA
 

Relacja z darmowej wycieczki rowerowej do Skansenu w Karsznicach - 2022-07-03

W niedzielę 3 lipca odbyła się nasza kolejna coniedzielna wycieczka rowerowa, którą tym razem według własnego pomysłu zorganizowałem i poprowadziłem do Skansenu Taboru Kolejowego w Zduńskiej Woli - Karsznicach. Od samego rana pogoda dopisała, było ciepło i słonecznie, ale bez upału, więc warunki do jazdy wymarzone. Dlatego już na tradycyjnym naszym miejscu zbiórki przy Zegarze Słonecznym w Parku Staromiejskim zjawiło się ponad 20 osób, w tym parę osób będących po raz pierwszy na naszej wycieczce, które serdecznie powitałem. Po krótkiej odprawie wyjechaliśmy przez Park Staromiejski i Rynek Manufaktury do ulicy Ogrodowej przy Gdańskiej, następnie ulicami Gdańską, Andrzeja Struga, Stefana Żeromskiego, Alejami Politechniki dojechaliśmy na nasz drugi punkt zbiórki w Parku Sielanki, gdzie zebrało się kolejnych ponad 10 osób. Po krótkim omówieniu spraw organizacyjnych ruszyliśmy w drogę. Wyjechaliśmy z Łodzi drogą rowerową i chodnikiem wzdłuż ulicy Pabianickiej, gdzie na stacji benzynowej u zbiegu ulicy Długiej przed wjazdem na ulicę z racji dużej ilości uczestników podzieliłem grupę na dwie części. Przejechaliśmy przez Ksawerów częściowo boczną ulicą i następnie wjechaliśmy na główną drogę wojewódzką numer 482, którą zgodnie z planem miałem zamiar prowadzić grupę do prawie samego celu. Z racji niewielkiego ruchu samochodowego na tej trasie oraz szerokiego pobocza dość szybko i przyjemnie jadąc ominęliśmy od północy centrum Pabianic, przejechaliśmy przez Chechło, Dobroń docierając do Łasku-Kolumny, tam zjechaliśmy z drogi głównej podjeżdzając na plac przy stacji PKP, gdzie zorganizowałem 20-minutowy postój na jedzenie, picie oraz zrobienie listy uczestników. Okazało się, że łącznie ze mną jest nas 35 osób. W dalszą drogę pojechaliśmy przez Wronowice, Wiewiórczyn, wjechaliśmy z powrotem na drogę wojewódzką i po paru kilometrach w miejscowości Okup Wielki skręciliśmy w lewo na Bilew, a tam następnie w prawo już do samego skansenu w Karsznicach. Sprawnie wprowadziliśmy rowery na teren skansenu, gdzie dzięki uprzejmości pracowników ustawiliśmy się w cieniu na trawie przy stole pod drzewami. Po zakupie biletów, w oczekiwaniu na przewodnika wykorzystaliśmy czas na posiłek, picie, zrobienie ciekawych zdjęć taboru oraz zdjęć wewnątrz kabiny maszynisty jednostki elektrycznej EN 57 królującej przez całe lata na kolejowych szlakach i nazywanej potocznie "kiblem" :) A której ten konkretny egzemplarz EN 57-919 w barwach Łódzkiego Zakładu Przewozów Regionalnych jeszcze dwa-trzy lata wstecz jeździł w ruchu liniowym.
 
Naszym przewodnikiem po skansenie był pan Czesław Boczek, wieloletni pracownik lokomotywowni Karsznice, a następnie do chwili obecnej prezes Stowarzyszenia Miłośników Kolei w Zduńskiej Woli Karsznicach, które opiekuje się i zarządza skansenem. Przewodnik podzielił się z nami swoją ogromną wiedzą i pasją zawodową. Poznaliśmy nazwy i historię kolejnych zgromadzonych lokomotyw parowych (parowozów), wśród których parę jest już w miarę skromnych środków odremontowanych oraz część dopiero oczekujących na remont. Następnie weszliśmy do kabiny jednej z nich, gdzie pan Czesław opisał nam zasadę działania takiej lokomotywy oraz trudnej i odpowiedzialnej pracy maszynistów i pomocników maszynistów, którzy w dawnych latach prowadzili parowozy. Następnie obejrzeliśmy kilka wagonów, wśród których były dwie prawdziwe perełki pochodzące z lat 70-tych XIX wieku oraz pierwszy egzemplarz lokomotywy elektrycznej (elektrowozu) produkcji polskiej PaFaWag Wrocław serii ET21 o numerze ET21-1 nazywanej potocznie "sputnikiem", pozatym wśrod zbiorów skansenu znajduje się parę manewrowych lokomotyw spalinowych (spalinowozów) m.in. serii SM03 oraz SM30 produkcji polskiej Fablok Chrzanów. Tutaj w budynku dawnej olejarni mieliśmy okazję obejrzeć modele w skali różnego rodzaju lokomotyw, zapoznać się dzięki zgromadzonym zdjęciom, dyplomom i dokumentom z historią zakładu Karsznice oraz ludzi, którzy pracowali tutaj na przestrzeni dziesiątek lat. Ludzi takich jak nasz przewodnik pan Czesław Boczek, który jak się okazało w młodości odnosił również sukcesy w boksie, a po przejściu na emeryturę po przepracowaniu ponad 40 lat w Karsznicach wraz z grupką podobnych do niego ludzi wielkiej pasji uratowali stojące na bocznicy i niszczejące parowozy poprzez wykarczowanie zarośli, ogrodzenie terenu oraz ściągnięcie z terenu całej Polski najciekawszych lokomotyw tworząc na początku lat 90-tych zalążek dzisiejszego skansenu. Na koniec oprowadzania pan Czesław pokazał nam w jednym z pawilonów dużą makietę kolejową idealnie odwzorującą teren całego zakładu oraz otaczającego go osiedla bloków mieszkalnych, na której znajduje sie wiele lokomotyw i wagonów, wśród których parę jest w ruchu. W tym miejscu w imieniu swoim oraz uczestników składam podziękowania dla pana Czesława Boczka za serdeczne przyjęcie, oprowadzenie po terenie oraz bardzo wciągające i ciekawe informacje, a także podzielenie się swoją pasją życiową. Było nam bardzo miło tego wysłuchać i poznać takie miejsce. Przedewszytkim szacunek za uratowanie sporego kawałka historii polskich kolei, będziemy polecać to miejsce znajomym.
 
Część osób w tym punkcie wycieczki się odłączyła jadąc wcześniej, parę osób jeszcze zostało na miejscu. Po zwiedzaniu i ciekawej prelekcji wyruszyliśmy w mocnym gronie ponad 20 osób w drogę powrotną do domu, jadąc tą samą trasą przez Bilew, Kolonię Bilew, następnie drogą wojewódzką 482 przez Mikołajówek, Orchów, Łask, Kolumnę (gdzie mieliśmy krótki postój), Dobroń, Chechło, Pabianice, następnie boczną drogą przez Ksawerów wjechaliśmy z powrotem do Łodzi ulicą Pabianicką, gdzie zrobiłem rozwiązanie wycieczki. Do miejsca wyjściowego w Parku Sielanki dystans wycieczki wyniósł 87,5 km. Wszyscy sprawnie dojechali, nie wydarzyła się żadna awaria, nikt nie zostawał w tyle pomimo dość dobrego tempa jazdy, wiele osób miało pewny niedosyt jazdy i żartowało, że jak nie ma 100 kilometrów na liczniku to mało :) Uczestnicy zadowoleni to i dla prowadzącego satysfakcja i uśmiech :)
 
Z rowerowym pozdrowieniem:
Michał Iljin
 
PS. 
Dziękuję Jackowi Śnieciowi za zamykanie wycieczki oraz Mariuszowi Niedomagale za prowadzenie drugiej grupy.
 

Do Czarnocina 2022-06-26 - relacja

26 czerwca odbyła się wycieczka rowerowa do Czarnocina. Temperatura powietrza wynosiła ponad 30 stopni w skali Celsjusza. Co uczestników zachęciło do kąpieli w czarnocińskim zalewie. W związku z tym zrobiliśmy sobie nad wodą odpoczynek ponad trzygodzinny. Powrót do Łodzi również był dość męczący w tych temperaturach. Pomimo tego wszyscy zgodnie stwierdziliśmy z zadowoleniem, że mamy prawdziwe LATO!

 

Zdjęcia i tekst Jadwiga W.

 

Zapraszamy na kolejne wycieczki rowerowe!

 

W zakładce KALENDARZ możecie dowiedzieć się o zbliżających się wycieczkach w miesiącu lipiec i sierpień .

 

 

 

Rajd Jura Krakowsko - Częstochowska okolice OPN 2022-06-11/18 - relacja

W dniach 11-18 czerwca odbył się Rajd na terenie Jury Krakowsko Częstochowskiej w okolicach Ojcowskiego Parku Narodowego. Grupa 6 osób w ciągu tych kilku dni zwiedzała północne forty 
Twierdzy Kraków, architekturę drewnianą, miejsca pamięci z 1914 roku, okolice Tyńca z pozostałościami 
grodzisk, Szlak Orlich Gniazd na odcinku Kraków, Rudno ( ruin zamku Tenczyn ) Krzeszowice. Dolinę Szklarki i okolice, Ojcowski Park Narodowy ( Dolina Prądnika, Brama Krakowska, ruiny zamku w Ojcowie, zamek na Pieskowej Skale ) okoliczne jaskinie tj. Nietoperzowa, Wierzchowska, Łokietka a także centrum Krakowa. 
 
Michał Sz.
 
 
 
 
 
 

"Już po Zlocie" - czyli relacja z 62 Zlotu Szkoleniowego Zlotu Przodownickiego Turystyki Kolarskiej PTTK w Kołobrzegu

Już po zlocie ...
 
62. Ogólnopolski Szkoleniowy Zlot Przodownicki Turystyki Kolarskiej PTTK – 
Kołobrzeg 2022 trwający od 12 d 18 czerwca z naszego ŁKTK zaszczyciło swoją obecnością 14 osób. Byliśmy na uroczystym rozpoczęciu na stadionie lekkoatletycznym przy 
ul. Śliwińskiego w Kołobrzegu. Często odwiedzaliśmy Bazę zlotową mieszczącą się przy
ul. ppor. E. Łopuskiego. Swoją bazę noclegową mieliśmy w Sianożętach – w uroczych domkach  przy ul. Lotniczej 29, co bardzo ułatwiało integrację Członków Klubu.
Uczestniczyliśmy w przewidzianym przez Organizatora  (Oddział Wojskowy PTTK
 w Kołobrzegu) programie zlotowym. Codziennie  wyruszaliśmy całą grupą, by poznać nie tylko Kołobrzeg, ale także wiele nadmorskich miejscowości. Nieoceniony w tym względzie był kol. Mirek Jezierski, który bezbłędnie prowadził grupę do obiektów zawartych 
w Regulaminach odznak:
- Przyjaciel Kołobrzegu
- Turysta Ziemi Kołobrzeskiej
- Twierdza Kołobrzeg
- Szlakiem Pałaców i Dworów Powiatu Kołobrzeskiego
- Turysta Ziemi Trzebiatowskiej, 
które to Odznaki zdobyliśmy.  
Podczas zakończenia otrzymaliśmy Dyplom przyznający naszemu Łódzkiemu Klubowi Turystów Kolarzy PTTK  im. Henryka Gintera VI miejsce w ogólnopolskim konkursie na najaktywniejszy klub w latach 2021-2022.
Jesteśmy bardzo zadowoleni z udziału w Zlocie. Doceniamy realizację i wysiłek włożony w jego przygotowanie. To wielkie szczęście, że mogliśmy spotkać Koleżanki i Kolegów z Klubów całej Polski, często bliskich znajomych i przyjaciół. Z rozrzewnieniem wspominaliśmy Tych, którzy odeszli…
Nasze uczestnictwo, a mniemamy, że uczestnictwo wszystkich „Zlotowiczów” potwierdzają słowa Alberta Einsteina, które były Mottem Zlotu: 
„Życie jest jak jazda na rowerze.
Żeby utrzymać równowagę musisz się poruszać naprzód”
                                                                                                                          ŁKTK
Tekst i foto: Mirosława Ch.
 
UWAGA! Warto zajrzeć do albumu poprzez naciśnięcie obrazka - tam czeka na Was aż 50 zdjęć ze Zlotu!
 

 

W zdrowym ciele zdrowy duch - relacja z wycieczki 2022-06-05

Wycieczka "W zdrowym ciele zdrowy duch" rozpoczęła się rozgrzewką.
Po rozgrzewce ruszyliśmy przez Borek Lissnera do tężni na Stawach Jana i dalej,- na stawy Stefańskiego do siłowni na wolnym powietrzu.
W parku na zdrowiu zakończyliśmy wycieczkę sesją jogi, poprowadzoną
przez certyfikowaną nauczycielkę jogi Ewę Szymoniak.
Po ćwiczeniach posłuchaliśmy opowieści Ewy o jej wrażeniach z wyjazdów do
Indii i o jednym z największych autorytetów w hathajodze, którym był B.K.S.Iyangar.
Serdecznie dziękujemy Ewie za sesję jogi dla rowerzystów.
Pozdrawiam
Krystyna D.
 
 

Relacja z wycieczki 29 maj 2022 - Między Bzurą a Lindą

W niedzielę 29 maja wyruszyliśmy z Parku Staromiejskiego ulicami Zgierską i Liściastą do drugiego punktu zbiórki nad stawem na Sokołówce. Stamtąd ulicami Krajową, Sianokosy, Sokołowską wyjechaliśmy z Łodzi. Przez Brużyce Wielką, Księstwo, lasy Rudy Bugaj, Chrośno, Stare Krasnodęby, Anastazew, Gortatów, Mariampol, Radzibórz do Chociszewa, gdzie mieliśmy spotkanie ze skrzatologiem z Doliny Skrzatów
Następnie do miejscowości Orła, gdzie poznaliśmy historię bitwy oraz Bitwy nad Bzurą. Po tej historii  pojechaliśmy do Grotnik na grób Krzysztofa Krawczyka i dalej przez Jedlicze, Brużyczkę Małą by po 60 km wrócić do Łodzi.
 
Michał Sz.

Miasto, Las, Kolumna - relacja z wycieczki niedzielnej 22.05.2022

Na niedzielną wycieczkę 22.05 ruszyliśmy do Kolumny,
dawnego Miasta-Ogrodu. Skupiliśmy się na oglądaniu
drewnianych willi letniskowych i założeniach urbanistycznych
Miasta-Ogrodu. W wycieczce wzięło udział 21 osób, dystans wyszedł ok. 70km.
 
Pozdrawiam
Krystyna D.
 
PS. Dziękuję Mariuszowi, za pomoc w prowadzeniu wycieczki
i zaangażowanie przy likwidowaniu awarii rowerów.

Rozpoczęcie sezonu - relacja z wycieczki 2022-05-15

15 maja odbył się Rajd z okazji Rozpoczęcia Sezonu Rowerowego 2022.
Z nowego miejsca zbiórki grupa udała się na Uroczysko Lublinek, gdzie uczestnicy brali udział w zawodach
Tor Przeszkód. Następnie po krótkiej wycieczce po Uroczysku grupa udała się do Izby Pamięci Lotnictwa
Seniora, gdzie można było zapoznać się z historią Lotniska Lublinek, a także zapoznać się z budową modeli
latających. Po zwiedzeniu wystawy Rajd został zakończony.
 
 
 
 
 
 
 

Majówka 2022 - po Wzgórzach Opoczyńskich - relacja

W dniach 30.04 - 7.05 odbyła się wyprawa po Wzgórzach Opoczyńskich.
Przyjazd na bazę w Opocznie miał charakter gwiaździsty. Grupa główna wyruszyła z rogatek
Łodzi przez Wolę Rakową, Będków, opłotkami Tomaszowa Mazowieckiego, Trestę, Sławno by po
100 km dotrzeć do Opoczna. Pozostałe osoby dotarły indywidualnie. Po zakwaterowaniu się w
dwóch bazach i omówieniu planu tygodniowej imprezy przyszedł czas na jego realizację.
Przez te kilka dni zwiedzaliśmy okolice Mniszkowa, Poświętnego, Drzewicy, Białaczowa, 
Żarnowa, Paradyża i Opoczna. Poznawaliśmy historię regionu: mjr Henryka Dobrzańskiego, 
Armii ,,Prusy", 25 Pułku AK, regionalną architekturę kapliczek, kościołów, pałaców, pozostałości
zamków. Wycieczki odbywały się na terenach wzgórz i równin po drogach leśnych, polnych,
utwardzonych, asfaltowych. Średni dystans wynosił 80 km dziennie. Grupa liczyła od 5 do 10 osób
w zależności od dnia, kierunku, zainteresowań, dostępnego czasu. Droga powrotna miała podobny
charakter i wiodła przez Sławno, Smardzewice, Groty Nagórzyckie, Chorzęcin, Będków, Kalino i
do Łodzi.
Michał Sz.
 

Rajd Rowerowy po Ziemi Sieradzkiej - relacja 2022-04-23/24

Dzień I
W siedem osób ruszyliśmy na trasę zgodnie z regulaminem odznaki zwiedzając:
Szadek- gotycki kościół z 1335 r z polichromią z 1451r.
Zadzim - kościół pw.św.Małgorzaty z1642 r oraz dwór neoklacystyczny z XIXw.
Pęczniew - póżnogotycki kościół z 1761 r 
Brzeg - Rezerwat przyrody Jeziorsko
Glinno - wieża widokowa na zbiornik Jeziorsko i schrony CKM z II wojny 
 
Dzień II
Lokalnymi drogami przez Wartę ,Cielce dotarliśmy do Goszczanowa
zwiedzając kościół pw.św.Marcina i Stanisława w stylu barokowym z 1666r.ufundowany przez
chorążego A.Poniatowskiego z okazji powrotu syna z niewoli tureckiej.
Kalinowa - dwór prymasa A.Łubińskiego .
Błaszki - kościół  św.Anny z 1789r,łażnia miejska "Błaszkowianka",dworzec pkp.
Tubądzin - muzeum Walewskich z galerią portretów Walewskich z XVII - XX w.
Kobierzycko - eklektyczny dwór Radońskich z 1926 r.
 
Po zwiedzeniu ww. miejsc i zebraniu pieczątek potwierdzajacych przebycie trasy,przejechaniu
ok.175 km z Sieradza do domu wróciliśmy  ŁKA.
 
Relacja i foto..Włodzimierz Jacek Sech.
 

Z wizytą w pracowni Lutnika - relacja z wycieczki

W piątek 08.04 byliśmy z wizytą w pracowni artysty lutnika, pana Norberta Kijanki, który zajmuje się budową i naprawą, oraz konserwacją instrumentów strunowych.
Mogliśmy zapoznać się szczegółowo z etapami projektowania
i wykonania skrzypiec oraz materiałami potrzebnymi do ich budowy.
Pan Norbert ciekawie poprowadził nas przez świat najsłynniejszych
budowniczych skrzypiec  i sławnych wirtuozów jak Antonio Stradivardi i Nicolo Paganini.
Dziękujemy Panu Norbertowi za pełen pasji przekaz.
 Recenzja Krystyna D.
Zdjęcia Jacek S. i Rafał G.
 

Zakończenie sezonu pieszego - relacja z wycieczki 2022-03-27

W niedzielę 27 marca odbyła się wycieczka na zakończenie sezonu pieszego.
Celem naszego spaceru było poznanie zakątków miasta poprzez rozwiązywanie Questingów.
Początek wędrówki rozpoczęliśmy z terenu Manufaktury i ulicami Gdańską, Więckowskiego, Piotrkowską,
Park Staromiejski dotarliśmy ponownie do Manufaktury. W trakcie marszu udało nam się rozwiązać kilka
Questingów, gdzie uczestnicy wykazali się dużą spostrzegawczością, pamięcią i wiedzą na temat naszego Centrum.
 
 
Michał Sz.
foto Mirosława Ch.
 

Relacja z wycieczki rowerowej - Śladami W. Strzemińskiego i K. Kobro

W sobotę 23.03 2022 r., w ramach konkursu dotyczącego twórców,
odbyliśmy wycieczkę śladami Władysława Strzemińskiego i
Katarzyny Kobro po Łodzi.
Miejsca upamiętniające tych wybitnych twórców awangardy to:
- tablica pamiątkowa na ścianie dawnego budynku
   Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych ul. G. Narutowicza 77,
- cmentarz prawosławny na Dolach, gdzie znajduje się grób
   Katarzyny Kobro,
- Akademia Sztuk Plastycznych im. Władysława Strzemińskiego,
- cmentarz przy ul. Ogrodowej, gdzie znajduje się grób
  Władysława Strzemińskiego,
- tablica pamiątkowa na ścianie domu przy ul. Srebrzyńskiej 75,
- Muzeum MS1 Sala neoplastyczna z pracami artystów.
W rajdzie uczestniczyło 9 osób.
Pozdrawiam.
Krystyna D.
Zdjęcia ; Jacek S. i Mira Ch.
 

Quest po Kolumnie cz II - relacja z wycieczki 2022-03-20

W niedzielę 20.03.22 spacerując po Kolumnie, rozwiązywaliśmy drugą część
questu dotyczącą tej miejscowości.
Korzystając ze słonecznej pogody przedłużyliśmy spacer i poszliśmy nad
rzekę Pałusznicę (dopływ Grabi), zobaczyliśmy też drewniane wille letniskowe, które nie zostały  zaznaczone  w queście. W wycieczce wzięło udział 12 osób.
 
Pozdrawiam.
Krystyna D.
Zdjęcia Mira.Ch.
 

Do pracowni witraży - relacja z wycieczki 2022-03-19

Celem wycieczki było zwiedzanie pracowni witraży.- obrazów z kolorowych szkiełek.
Poznaliśmy technikę ich powstawania począwszy od projektu plastyka (malarza)
a kończąc na gotowym wyrobie.
Witraż znany w Polsce od XIV wieku.
Głównymi ośrodkami wytwarzania był Toruń i Kraków.
Swoim kunsztem zasłynął w okresie gotyku.
W Polsce sławnymi projektantami byli J. Mehoffer i S. Wyspiański.
Renesans  witrażownictwa to XIX i XX w.
Największy witraż w Europie o powierzchni 212m2 znajduje się w Polsce w kościele
pw. Najświętszego Serca Jezusa Chrystusa w Rypinie.
Poznaliśmy nowy ciekawy zawód o artystycznej duszy witrażysty.
Dziękujemy Ks. Tadeuszowi za umożliwienie poznania tajników produkcji witraży.
Uczestnicy wycieczki.
Poniżej zdjęcia z wycieczki.
Recenzja Włodzimierz Jacek Siech
Foto Włodzimierz Jacek Siech i Rafał Konrad Grabarczyk
 

Questingiem po Starym Polesiu - relacja z wycieczki

13 marca odbyła się wycieczka piesza po Starym Polesiu. Wyruszyliśmy z Placu Barlickiego a następnie m.in. 
ulicami: Żeromskiego, 6 Sierpnia, Gdańską, Wólczańską, Kopernika, Skłodowskiej, Lipową, Pogonowskiego,
Więckowskiego, Wólczańską, 1 Maja i do Manufaktury gdzie zakończyliśmy naszą wędrówkę.
W trakcie 10 km spaceru oglądaliśmy kamienice wybudowane w różnych stylach architektonicznych, a także
zwracaliśmy uwagę na detale architektoniczne.
 
opis Michał Sz.
foto Jacek S.